info@riskonet.com

„Wiele firm nie panowało nad ryzykiem”

Riskonet Polska świętuje 10-lecie
7 min czasu czytania

Kiedy w 2016 roku Leszek Golachowski zakładał Riskonet Polska, był przekonany, że w Polsce praktycznie nie ma rynku na niezależne doradztwo w zakresie ryzyka. Butikowa firma doradcza z garstką klientów: najwyżej tak wyobrażał sobie jej przyszłość. Dziesięć lat później Riskonet Polska ma jedenastu partnerów w ośmiu miastach, a tej jesieni firma świętuje swoje dziesięciolecie.

Riskonet Polska

Obchody jubileuszu zaplanowano na wrzesień, czyli miesiąc, w którym Riskonet Polska zaczął działalność w 2016 roku. Co ciekawe, na liście gości znajduje się także trzech polskich kolegów z branży, którzy mniej więcej w tym samym czasie rozpoczęli podobną działalność. „Co najmniej dwóch z nich można by nazwać konkurentami”, mówi Leszek. „Ale przez lata pomagaliśmy sobie nawzajem i chcę im za to podziękować”.

Riskonet Polska istnieje już od dziesięciu lat. Kiedy uznałeś, że na polskim rynku jest miejsce dla firmy, która patrzy na ryzyko w sposób zintegrowany i szerzej niż tylko przez pryzmat zgodności z wymaganiami w zakresie bezpieczeństwa pożarowego?

„Szczerze mówiąc: nigdy. Byłem właściwie przekonany, że tego miejsca nie ma. Nawet wtedy, gdy pracowałem dla dużego brokera ubezpieczeniowego, który miał tysiące klientów i wykwalifikowanych sprzedawców, zapotrzebowanie na doradztwo w zakresie ryzyka było bardzo ograniczone. Myślałem więc: skoro tak duży gracz ledwo potrafi to sprzedać, to jak dużo pracy może dla mnie oznaczać, jeśli wystartuję na własną rękę?
Dopiero po odejściu odkryłem, że korporacyjna bańka po prostu mnie ograniczała. Portfel klientów brokera okazał się tylko ułamkiem realnego rynku. Poza tym korporacyjnym światem było wiele firm, które czuły, że w ich podejściu do ryzyka i bezpieczeństwa brakuje ważnych elementów układanki, ale nie miały nikogo, kto pomógłby im je połączyć. To, że popyt na niezależne doradztwo okazał się tak duży, jest największym zaskoczeniem mojego zawodowego życia”.

„Widzę to w korespondencji innych osób: jeśli Riskonet napisze w tej sprawie memo, jesteśmy spokojni”.
Leszek Golachowski
Leszek Golachowski
Managing Director Riskonet Polska
Co najbardziej zapamiętałeś z pierwszego roku?

„Tempo. Dałem sobie dwa lata, żeby ocenić, czy to ma szansę się udać. W 2016 roku nie pobierałem pensji; moją inwestycją były mój czas i moja energia. Ale już po dwóch miesiącach musiałem sięgnąć po telefon i zadzwonić do doświadczonego inżyniera ryzyka z pytaniem, czy chciałby dołączyć, bo miałem więcej pracy, niż byłem w stanie sam udźwignąć. Od tamtej pory pytanie nigdy nie brzmiało: jak znajdziemy klientów? Raczej: jak znajdziemy ludzi, którzy będą w stanie zapewnić jakość, którą chcemy dostarczać?”.

Riskonet Polska wyrósł z jednoosobowej działalności na firmę z jedenastoma partnerami. Jakie to było doświadczenie dla ciebie?

„Na początku niezwykle trudne. Wiem, co robię, i lubię mieć kontrolę. Szukałem więc ludzi, którzy będą robić wszystko dokładnie tak, jak ja. W gruncie rzeczy szukałem swoich klonów. Oczywiście zupełnie się to nie sprawdziło. Przez moment poważnie rozważałem nawet ograniczenie działalności do zaledwie trzech klientów, żebym nadal mógł wszystko robić sam.
Przełom nastąpił wtedy, gdy nauczyłem się akceptować, że różni ludzie wnoszą do zespołu różne mocne strony. Jeśli ktoś podchodzi do spraw inaczej niż ja, ale osiąga ten sam rezultat, chcę to docenić. Obdarzyłem ludzi zaufaniem, a oni odwdzięczyli się ogromnym zaangażowaniem. Nadal wszyscy jesteśmy partnerami, funkcjonujemy w całkowicie płaskiej strukturze. Przez dziesięć lat odeszła od nas tylko jedna osoba. Nawiasem mówiąc, ona także została zaproszona na jubileusz”.

Leszek Golachowski
Leszek Golachowski, Managing Partner Riskonet Polska
Czy jest przykład z ostatnich dziesięciu lat, który szczególnie dobrze pokazuje, czym jest Riskonet Polska?

„Nasze memorandum. To zwięzły dokument doradczy dotyczący budynku albo konkretnego ryzyka: krótszy niż pełny raport, ale bardzo wysokiej jakości. Stał się on już rozpoznawalnym na rynku pojęciem. Widzę to w korespondencji innych osób: jeśli Riskonet napisze w tej sprawie „Memo”, jesteśmy spokojni. Klienci proszą dziś o taki dokument nazywając go w tej sposób. To mówi więcej niż jakakolwiek kampania marketingowa”.

Z których obszarów waszej ekspertyzy klienci korzystają najczęściej?

„Nasi klienci działają głównie w logistyce i przemyśle lekkim. Bezpieczeństwo pożarowe pozostaje fundamentem. Instalacje tryskaczowe i standardy NFPA, z tym najczęściej do nas przychodzą. Ubezpieczyciele regularnie kierują do nas klientów z pytaniami dotyczącymi tryskaczy. Ale nasza perspektywa wykracza poza samo bezpieczeństwo pożarowe; oceniamy ryzyka w całym biznesie.
Czasami pełna zgodność z każdą wytyczną czy standardem jest fizycznie niemożliwa. Wtedy przestajemy po prostu odhaczać punkty z listy i zaczynamy rozmawiać o rzeczywistym ryzyku. Jak wygląda najgorszy i najlepszy scenariusz? Z jakim poziomem ryzyka można żyć? Ta elastyczność pomaga klientom podejmować świadome decyzje. Czasami klient musi zmienić bardzo dużo. Czasami wymagane działania są bardziej ograniczone, niż się spodziewał. A czasami trzeba nauczyć się żyć z określonym ryzykiem.
Oprócz tego w ostatnich latach rozwinęliśmy obszar zarządzania ciągłością działania i cyberbezpieczeństwa. Zaczynaliśmy od zera, bez klientów w tym obszarze, ale zobaczyliśmy szansę, żeby samodzielnie zbudować ten rynek w Polsce”.

„Widzę to w korespondencji innych osób: jeśli Riskonet napisze w tej sprawie memo, jesteśmy spokojni”.
Leszek Golachowski
Leszek Golachowski
Managing Director Riskonet Polska
Jaką wartość dodaną dla klientów ma międzynarodowa sieć Riskonet?

„Dla klientów prowadzących działalność w kilku krajach sieć oznacza dostęp do eksperta, który zna lokalne przepisy w każdym z tych krajów. Ryzyko często ma charakter międzynarodowy, ale rozwiązanie zawsze musi działać lokalnie: z uwzględnieniem lokalnych regulacji, charakterystyki budynków i realiów rynku ubezpieczeniowego danego kraju. To właśnie daje klientom sieć Riskonet.
A takie międzynarodowe relacje często zakorzeniają się również lokalnie. CBRE jest na przykład międzynarodowym klientem Riskonet w zakresie Pre-Acquisition Risk Assessment (PARA), czyli analiz przeprowadzanych przed zakupem nieruchomości. W Polsce ta relacja rozwinęła się w stałą umowę doradczą dotyczącą budynków, które CBRE już posiada, obsługuje albo którymi tutaj zarządza. CBRE jest dziś jednym z naszych największych lokalnych klientów”.

Patrząc w przyszłość: które ryzyka będą twoim zdaniem zyskiwać na znaczeniu w Polsce?

„Przede wszystkim dwa. Po pierwsze, związane z materiałami niebezpiecznymi: coraz więcej firm pracuje na dużą skalę z materiałami, do obsługi których ich budynki nie były pierwotnie projektowane. To rodzi ryzyka środowiskowe, na których w Riskonet koncentrujemy się coraz mocniej.
Po drugie, podatność wynikająca z cyfryzacji i automatyzacji. Nowoczesne magazyny działają dziś w oparciu o setki robotów w systemach projektowanych na zamówienie, dla których nie istnieje jeden standard. Wymogi unijne, takie jak dyrektywa NIS 2, w połączeniu z rosnącym znaczeniem danych krytycznych i technologii operacyjnych (OT) sprawiają, że cyberbezpieczeństwo staje się ryzykiem operacyjnym. Jeśli systemy IT lub OT przestają działać, wszystko staje w miejscu”.

Na koniec: jak będzie wyglądać kolejnych dziesięć lat?

„Nadal rośniemy; spodziewam się, że w tym roku Riskonet Polska będzie mieć dwunastu partnerów. Ale myślę też o dalszej przyszłości. W minionym roku wiele uwagi poświęciłem sukcesji. Riskonet Polska to moje największe osiągnięcie i jestem z niego ogromnie dumny. Właśnie dlatego chcę, żeby firma była mniej zależna ode mnie. Fundament jest solidny: relacje z klientami, finanse i zespół. Chcę, żeby Riskonet Polska była firmą zbudowaną na lata, która będzie mogła rozwijać się także bez mojego bezpośredniego zaangażowania”.

Powiązane blogi

Wiedza

Ewelina Sapikowska: Od materiałów wybuchowych do bezpieczeństwa przeciwpożarowego

Wykształcenie Nie ma wątpliwości, że bogate wykształcenie Eweliny to ogromny atut w jej pracy w Riskonet. Ukończyła Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie, specjalizując się w materiałach niebezpiecznych i ratownictwie chemicznym.…
5 min

Autoryzowany dostawca i instruktor Riskonet NFPA

Ze skutkiem natychmiastowym Riskonet Academy, posiadająca biura w Holandii, Polsce, Turcji i Republice Południowej Afryki, jest jedynym Autoryzowanym Dostawcą i Instruktorem NFPA dla Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki. Poinformowało o…
3 min

Mariusz Wydurski: nowe spostrzeżenia i rozwiązania szyte na miarę

Mariusz Wydurski (35 lat) dołączył do zespołu Riskonet jako inżynier ds. ochrony przeciwpożarowej we wrześniu 2025 r. Dzięki doświadczeniu zdobytemu jako projektant i kierownik projektów wnosi do firmy unikalną kombinację…
3 min